Przejdź do treści
SŁUŻEBNICA BOŻA SIOSTRA M. IWONA KRÓL

SŁUŻEBNICA BOŻA SIOSTRA M. IWONA KRÓL

UL. ŁĄKOWA 1, 61-878 POZNAŃ

s.miwonakrol@gmail.com

726-845-019

  • PROCES BEATYFIKACYJNY
    • BIOGRAFIA
    • KALENDARIUM ŻYCIA
    • ŚWIADECTWA
      • WSPOMNIENIA
      • ŚWIADECTWA ODEBRANYCH ŁASK
    • KRONIKA PROCESU
    • HOMILIE I PRZEMOWY
      • HOMILIE
      • PRZEMOWY
  • MODLITEWNIK
    • MODLITWA O UPROSZENIE ŁASK
    • MODLITWA O BEATYFIKACJĘ
    • DROGA KRZYŻOWA DLA DOROSŁYCH
    • DROGA KRZYŻOWA DLA DZIECI
    • ROZWAŻANIA RÓŻAŃCOWE
    • SKRZYNKA INTENCJI
  • MULTIMEDIA
    • KSIĄŻKI I PUBLIKACJE
    • POEZJA
    • IZBA PAMIĘCI
    • GALERIA
  • AKTUALNOŚCI

ODEBRANE ŁASKI

„W wieku 12 lat Dominik zachorował na cukrzycę, stał się zbuntowanym nastolatkiem. Stracił chęć do życia, działania, nauki. Mówił, że nie chce mu się żyć, bo co to za życie, jak wiele nam nie wolno, że nie może żyć jak inni jego rówieśnicy. Twierdził, że nie ma sensu przyjmować Sakramentu Bierzmowania. Razem z [jego] babcią modliłyśmy się w jego intencji za przyczyną Służebnicy Bożej siostry Iwony. (…) W wieku 15 lat przyjął Sakrament Bierzmowania. Wewnętrzny pokój zagościł w jego sercu, nabrał chęci do życia, nauki, do modlitwy. Jest młodym kochającym życie człowiekiem. Dominik uczęszcza do szkoły średniej i interesuje się wieloma dziedzinami. Żyje i nie buntuje się na Boga.” /s. M. Stefana/

„Po badaniu USG okazało się, że mam guzy tarczycy. (…) Miałam operację (…) podczas której wycięto guzy, tarczycę i węzły chłonne. W marcu przyszły wyniki histopatologiczne, które potwierdziły, że mam nowotwór złośliwy z przerzutami. (…) Mimo wycięcia guzów i węzłów chłonnych (…) okazało się, że mam wycieki. Dostałam termin hospitalizacji na wrzesień. Przyjęto mnie do szpitala i przyjęłam jod. Przy wypisie okazało się, że leczenie przyniosło szybkie i nadzwyczajne skutki. Miałam kilka kolejnych wizyt kontrolnych i ostatecznie po 5 latach usłyszałam, że jestem zupełnie zdrowa. Zawdzięczam to modlitwie mojego teścia (…), który prosił o moje uzdrowienie za przyczyną Służebnicy Bożej siostry M. Iwony Król.” /Ewa/

„Otrzymałam telefon z banku z zapytaniem czy brałam kredyt. Odrzuciłam telefon, bo nie brałam kredytu i myślałam, że to jakieś oszustwo. Po jakimś czasie otrzymałam ponownie telefon i okazało się, że to dzwoni bank z informacją, że na moje dane ktoś wziął kredyt na 40 tysięcy, na co przyszło potem oficjalne pismo. Sytuacja była początkowo beznadziejna. Policja powiedziała, że to było cyberprzestępstwo i będziemy musieli zapłacić 40 tysięcy. Mój teść (…) modlił się za przyczyną Służebnicy Bożej siostry M. Iwony. Ostatecznie otrzymałam pismo, że kredyt został umorzony.” /Ewa/

„Mała dziewczynka trafiła do szpitala z ostrą niewydolnością oddechową. Lekarze oświadczyli, że mimo ich starań dziecko najprawdopodobniej nie przeżyje nocy. Prosiłam siostrę M. Iwonę, aby była przy niej i żeby się nią zaopiekowała i jeżeli to jest wolą Bożą, to aby przeżyła i wróciła do zdrowia. Dziecko przeżyło noc i nagle zaczęło wracać do zdrowia. Po trzech dniach wróciło zdrowe do domu.” /s. M. Gabriela/

„Mieszkam sama i wstając z łóżka poczułam ogromny ból stawu biodrowego i kręgosłupa, że nie mogłam nawet poruszyć nogami. (…) Żadnej pomocy. Telefon poza zasięgiem ręki. Wołanie o pomoc bezcelowe. (…) Trwało to kilkanaście minut. Potworny ból i bezradność. W pewnym momencie spojrzałam na zdjęcie siostry Iwony, które miałam oparte o wazon stojący na stoliku obok mojego łóżka. Zrozpaczona powiedziałam <tylu chorym osobom pomogłaś, pomóż mi też>. Po pewnej chwili poczułam [możliwość] ruchu nogami. Mogłam iść. (…) Jestem przekonana w 100% o interwencji siostry Iwony Król.” /Helena/

„Jadąc samochodem zacząłem się bardzo źle czuć. (…) Udało mi się dojechać pod przychodnię. Tam udzielono mi pomocy i wezwano karetkę. Trafiłem na oddział intensywnej terapii. Byłem nieprzytomny, podłączony pod aparaturę. Lekarze podejrzewali udar i stwierdzili, że mogę z tego nie wyjść. W tym czasie moja siostra, która jest Elżbietanką wraz z siostrami modliły się za przyczyną Służebnicy Bożej siostry M. Iwony Król. Prosiły ją nawet, żeby czuwała przy mnie w szpitalu. Następnego dnia odzyskałem przytomność. Zrobiono mi badania i okazało się, że to nie udar, tylko jakiś silny ucisk. Wyszedłem z tego bez jakichkolwiek konsekwencji zdrowotnych. Dziękuję siostrom za modlitwę przez wstawiennictwo siostry M. Iwony Król. Ufam, że wyprosiła mi u Boga zdrowie oraz to, że ta cała sytuacja nie pozostawiła żadnych konsekwencji zdrowotnych.” /Ryszard/

„Modliłam się za przyczyną siostry M. Iwony o cud życia i zdrowia dla dwóch matek w stanie błogosławionym. Obydwie poroniły kilka ciąż i kolejne były zagrożone. Obydwoje dzieci urodziło się zdrowych. W jednym z tych przypadków nawet lekarze byli zdziwieni, bo zagrożenie było bardzo duże. Zawdzięczam to wstawiennictwu siostry M. Iwony.” /Weronika/

„Zaczęłam się modlić [modlitwą do siostry M. Iwony] i zagrożenie życia prenatalnego wnuczki ustąpiło.” /Beata/

„Prosiłam siostrę M. Iwonę o uzdrowienie odleżyn, które przez wiele tygodni pogłębiały się. Od momentu mojej prośby rozpoczął się proces gojenia i po dwóch tygodniach odleżyny zniknęły.” /Weronika/

„U mojego szwagra (…) zdiagnozowano nowotwór prostaty. Prosiłyśmy o szczęśliwą operację i zdrowie dla niego przez wstawiennictwo siostry M. Iwony. Operacja się udała, a po kolejnych badaniach stwierdzono, że nowotworu nie ma.” /s. M. Gabriela/

© Copyright 2026. All Rights Reserved.

Proudly powered by Rising Themes and WordPress.